Pomnik księcia Józefa Poniatowskiego

Autor dzieła:

Audiodeskrypcja dzieła

Fotografia: Pomnik księcia Józefa Poniatowskiego

                Znajdujący się przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie pomnik księcia Józefa Poniatowskiego, autorstwa Bertela Thorvaldsena, jest dziełem o wyjątkowo burzliwej historii. Zbiórkę funduszy potrzebnych do jego powstania rozpoczęto w 1814 roku, niedługo po bohaterskiej śmierci księcia w nurtach Elstery w trakcie tzw. „bitwy narodów”, która miała miejsce pod Lipskiem 16-19 października 1813 roku. Zgodę na postawienie monumentu w Warszawie uzyskała u cara Aleksandra I Anna z Tyszkiewiczów Potocka, bratanica Stanisława Augusta, zasłużona dla polskiej kultury pamiętnikarka, a na czele komitetu budowy stanął książę Adam Jerzy Czartoryski, jeden z najwybitniejszych działaczy politycznych porozbiorowej Polski. Pomnik zamówiono u Thorvaldsena w 1818 roku, ale właściwe nad nim prace rozpoczęły się osiem lat później. Model pomnika został przywieziony do Warszawy i zaprezentowany publicznie w 1829 roku. Prace odlewnicze podjęto w 1830 roku w warszawskim zakładzie odlewniczym Klaudiusza i Emila Gregoire’ów. Zostały one ukończone dwa lata później. W ramach represji władz carskich po Powstaniu Listopadowym pomnik nie stanął jednak w planowanym dla niego miejscu, a więc na dziedzińcu Pałacu Namiestnikowskiego, czyli obecnego Prezydenckiego. W 1834 roku car Mikołaj I nakazał przetransportować rzeźbę do twierdzy Modlin, co uczyniono w 1836 roku. Niedługo potem car podarował ją namiestnikowi Królestwa Polskiego, generałowi Iwanowi Paskiewiczowi, który w 1842 roku przewiózł ją do swojego pałacu w Homlu. Mimo podejmowanych wielokrotnie  prób odzyskania dzieła trafiło ono do Warszawy dopiero osiemdziesiąt lat później, w wyniku traktatów ryskich kończących wojnę polsko-bolszewicką. W 1923 roku monument ustawiono na zawczasu wykonanym cokole, projektu Aleksandra Bojemskiego, przed Pałacem Saskim i Grobem Nieznanego Żołnierza. Co znaczące, cokół wykonany został z płyt pochodzących z rozebranego pomnika wyjątkowo wrogo nastawionego do Polaków Iwana Paskiewicza, wykonanego w 1870 roku i ustawionego w miejscu pierwotnie przeznaczonym dla pomnika księcia Józefa Poniatowskiego. II wojna światowa i okupacja niemiecka przyniosły kres dziełu Thorvaldsena. Po Powstaniu Warszawskim pomnik został przez Niemców wysadzony w powietrze. Nowy odlew wykonano w latach 1948-1951 według modelu przechowywanego w Muzeum Thorvaldsena w Kopenhadze. Był on prezentem Królestwa Danii dla Warszawy. Nowy-stary pomnik stanął najpierw, w 1952 roku, przed Starą Pomarańczarnią w Łazienkach Królewskich, aby ostatecznie, w roku 1965, trafić na miejsce pierwotnie pod pomnik przeznaczone, a więc dziedziniec Pałacu Namiestnikowskiego, który w okresie Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej pełnił funkcję Pałacu Rady Ministrów. Pomnik stanął na cokole zaprojektowanym przez Zygmunta Stępińskiego.

Mając na względzie powyższe fakty można śmiało powiedzieć, iż w dziejach pomnika księcia Józefa Poniatowskiego odbijają się losy Polski i Polaków ostatnich bez mała 250 lat. Co więcej: stanowił on także przedmiot gorących sporów estetycznych oraz ideowych toczonych w pierwszych dziesięcioleciach XIX wieku w Polsce, które do pewnego stopnia uznać można za wciąż aktualne.

            Omawiane dzieło jest doskonałym przykładem twórczości jednego z najważniejszych rzeźbiarzy końca XVIII i pierwszej połowy XIX stulecia – Duńczyka Bertela Thorvaldsena. Razem z Antonio Canovą, z którym rywalizował na polu artystycznym, uznawany jest za najwybitniejszego przedstawiciela nurtu klasycyzmu w rzeźbie europejskiej. O ile jednak Canova reprezentował nurt klasycyzmu zależnego od dokonań nowożytnej rzeźby włoskiej, tworząc dzieła pod względem technicznym i kompozycyjnym inspirowane rozwiązaniami barokowymi, w szczególności tymi stosowanymi przez Gianlorenzo Berniniego, o tyle Thorvaldsen starał się rygorystycznie podchodzić do spuścizny antycznej. Dzieła Duńczyka charakteryzuje wyrazistość wynikająca z dążenia do prostoty oraz klarowności kompozycji. Sprawiają one wrażenie surowości, wzniosłości i powagi, a do pewnego stopnia także sztuczności, tak jakby artysta tworząc dzieło myślał bardziej nawet rysunkowo niż rzeźbiarsko. Canova starał się być pomysłowy, bez mała popisywał się swobodą i wyrafinowaniem technicznym. Thorvaldsen z kolei świadomie ograniczał środki wyrazu stawiając na sugestywność wynikającą ze sztywnych reguł oraz zasad artystycznych kojarzonych z antykiem greckim i rzymskim. Jego pomniki mają duży potencjał symboliczny, po trosze oddziałując na widza tak, jak ma to miejsce w przypadku czytelnego znaku graficznego.

            Tworząc pomnik księcia Poniatowskiego Thorvaldsen wzorował się na słynnym posągu konnym cesarza Marka Aureliusza, wykonanym w 175 roku naszej ery, stojącym na rzymskim Kapitolu. Generał, zwolennik Konstytucji 3 maja, uczestnik wojny polsko-rosyjskiej 1792 roku, powstania kościuszkowskiego, jak też najważniejszych kampanii napoleońskich, w tym wyprawy na Moskwę, wódz naczelny Wojsk Polskich Księstwa Warszawskiego, marszałek Francji, który poniósł bohaterską śmierć w bitwie pod Lipskiem w 1813 roku, człowiek – chciałoby się powiedzieć – na wskroś zanurzony w burzliwej współczesności – został przez duńskiego rzeźbiarza przedstawiony jako antyczny wódz. I to w sposób bezkompromisowy. Pomnik przedstawia bowiem Poniatowskiego, spoglądającego zdecydowanym, ale spokojnym wzrokiem w dal, trzymającego w dłoni uniesiony, skierowany przed siebie miecz. Polski bohater ukazany został przez artystę w kostiumie rzymskim: krótkim, odsłaniającym sporo ciała stroju dowódcy. Co więcej, oblicze księcia uznać można tyleż za portretowe, co raczej wyidealizowane, przede wszystkim zaś stylizowane na wyobrażenia rzymskich cesarzy oraz filozofów.

Taka konwencja u wielu współczesnych nie znalazła zrozumienia. Idea przedstawienia wybitnego dowódcy, żołnierza z krwi i kości, bohatera, walecznego Polaka nie w mundurze czy stroju o cechach narodowych lecz w stroju antycznym, wzbudzała sprzeciw. Podobnie jak antykizacja oblicza oraz częściowa nagość (odsłonięte nogi i ręce), rzekomo niegodna szlachetnie urodzonego generała. Narzekano również na fakt, iż pomnik pozbawiony jest patosu, że nie podkreśla bohaterskiej śmierci, domagano się swoiście pojętego naturalizmu. Śledząc spór wokół przedstawionego projektu można odnieść wrażenie, iż dla krytyków Thorvaldsena idealnym byłby pomnik księcia ukazujący go w mundurze, na galopującym koniu, ginącego w nurtach Elstery, najlepiej otoczonego szeregiem postaci alegorycznych.  Celem Thorvaldsena było zaś ukazanie Poniatowskiego niejako ponadczasowo, wskazanie, iż był on wodzem idealnym, typem mędrca-wojownika. Duński rzeźbiarz pragnął podkreślić męstwo, mądrość i umiarkowanie polskiego bohatera, nie zaś skupiać się na kreowaniu mitu opartego na emocjach oraz pozbawionym umiaru patosie.

W sporach o pomnik księcia Poniatowskiego odbija się konflikt między klasykami a romantykami, tak istotny dla kultury polskiej i kształtowania współczesnych cech narodowych Polaków, którego apogeum przypadało skądinąd na około 1830 rok. Wyrozumowane, chłodne, racjonalne podejście do rzeczywistości, dostrzegalne w dziele Thorvaldsena, charakterystyczne też dla polskich przedstawicieli nurtu klasycyzmu, zderzało się z romantycznym mitem ofiary, romantycznymi uniesieniami oraz wrażliwością. Pomnik księcia Poniatowskiego traktować można jako jedno z ostatnich zwycięstw epoki klasycyzmu nad wypierającą ją epoką romantyzmu.

 

Kamil Kopania

 

Bibliografia:

S. Grandesso, Bertel Thorvaldsen (1770-1844), cat. delle opere a cura di L. Skjothaug, introd. di F. Mazzocca, Cinisello Balsamo 2010; B. Jornaes, Bertel Thorvaldsen: la vita e l’opera dello scultore, Roma 1997; Thorvaldsen w Polsce, katalog wystawy 17 października 1994 – 22 stycznia 1995, Zamek Królewski w Warszawie – Biblioteka Stanisławowska, red. kat. Ilona Zatorska-Antonowicz, Warszawa 1994

Grantodawcy

Logotyp programu Kultura Dostępna oraz Narodowego Centrum Kultury
Wschodzący Białystok - logotyp miasta Białystok
Żubr - logotyp Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego
Logotyp Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego