Bank Gospodarstwa Krajowego

Autor dzieła:

Epoka:

Fotografia: Bank Gospodarstwa Krajowego

Rudolf Świerczyński herbu Ostoja urodził się w 1884 roku w Rudniku koło Łowicza. Był architektem i pedagogiem, którego twórczość zaważyła na obliczu architektonicznym międzywojennej Warszawy. Forma budowli, sposób wpisania jej w przestrzeń miejską oraz sposób opracowania detalu doskonale ilustrują zmianę języka architektonicznego Świerczyńskiego, która nastąpiła tuż po połowie lat 20. XX wieku.

Po ukończeniu szkoły realnej w Warszawie studiował jednocześnie na Wydziale Inżynieryjno-Budowlanym Warszawskiego Instytutu Politechnicznego oraz malarstwo w warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych. W następstwie wydarzeń rewolucyjnych i po zamknięciu Instytutu przez władze carskie, Świerczyński kontynuował naukę na Wydziale Budowlanym Wyższej Szkoły Technicznej w Darmstadt, a następnie na politechnice w Dreźnie. W 1919 roku uzyskawszy dyplom inżyniera architekta, odbywał praktyki u inż. F. Schumachera w Hamburgu, po czym zdecydował się na powrót do kraju do Krakowa, który ówcześnie był pod zaborem austryjackim.  Tam pracował w biurze projektowym Józefa Gałęzowskiego, a w roku 1915, choć był już współwłaścicielem biura,  postanowił wyjechać do Warszawy, gdzie poświęcił się tworzeniu Wydziału Architektury na Politechnice Warszawskiej. Prowadząc  zajęcia  jako pierwszy wprowadził do programu elementy dotyczące zabytkowego budownictwa polskich wsi i miasteczek. Już jako profesor kierował Katedrą Projektowania Wiejskiego, Miejskiego, a do roku 1939 również Zakładem Projektowania Monumentalnego. W latach trzydziestych odbywał także wiele wyjazdów naukowych m.in. do Włoch, Hiszpanii, Jugosławii  czy też Francji. Oprócz aktywnej pracy pedagoga, realizował liczne projekty i brał udział w konkursach architektonicznych. W roku 1937 na wszechświatowej wystawie w Paryżu uzyskał Grand Prix za całokształt swojej twórczości.

Dziesięć lat wcześniej, a mianowicie w roku 1927 Rudolf Świerczyński wygrał konkurs na projekt budynku Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK) w Warszawie, który jako wzór modernistycznego monumentalizmu i nowoczesny symbol odrodzonego państwa polskiego, do dziś uznawany jest za realizację wyjątkową w jego dorobku. Wygrany konkurs i realizacja jednego z najważniejszych zamówień państwowych – banku państwowego – ugruntowała pozycję Świerczyńskiego tak w środowisku stołecznych architektów, jak i w akademickim środowisku Politechniki Warszawskiej.

Konkurs na budowę siedziby BGK rozpisano w 1927 roku, trzy lata po tym, gdy w wyniku fuzji trzech instytucji kredytowych (Polskiego Banku Krajowego, Państwowego Banku Odbudowy i Zakładu Kredytowego Miast Małopolskich) powołano do życia naczelną instytucję bankową odrodzonej Polski. Spośród 26 projektów nadesłanych na konkurs, z aprobatą komisji spotkał się ten przygotowany przez Rudolfa Świerczyńskiego i jego pracownię. Koncepcja architekta odpowiadała oczekiwaniom zleceniodawców: przyszły budynek miał być monumentalny, by podkreślić jego reprezentacyjny charakter, jego rozplanowanie miało być pragmatyczne i odpowiadać potrzebom instytucji. Wygrana w konkursie była dla architekta wyróżnieniem. Prestiżu dodawał fakt, iż zamawiającym było państwo polskie, a architekt wkroczył do grona artystów „państwotwórczych”, wydatnie uczestniczących w budowie II Rzeczypospolitej.

Gmach BGK stanął na nieregularnej działce usytuowanej na rogu Alei Jerozolimskich i ulicy Nowy Świat. Elewacja główna, frontowa, znajduje się od strony Alei Jerozolimskich. Założony jest na planie wydłużonego prostokąta, do którego przylegają dwa skrzydła boczne, połączone długim skrzydłem, zamykającym budowlę od południa. Zamkniętą w prostokącie przestrzeń wewnętrzną przecinają dwa skrzydła biegnące z południa na północ; między nimi zamykają się trzy wewnętrzne podwórza (dziedzińce). Na gmach składa się siedem brył: 1) skrzydło główne liczące siedem pięter; 2) dwa pięciopiętrowe skrzydła boczne; 3) skrzydło tylne liczące pięć pięter, do którego przylega jeszcze jedno niewielkie skrzydło; 4) dwa trzypiętrowe skrzydła wewnętrzne. Budowla oparta została na palach żelazobetonowych, a jej żelbetowa konstrukcja została dodatkowo wzmocniona.

W kompozycji elewacji zdecydowanie dominują linie pionowe. Istotnym elementem kompozycji elewacji zewnętrznych jest poziomy gzyms, znacznie wysunięty przed ich lico. Biegnie powyżej czwartej kondygnacji. Oddziela on część główną korpusu od trzech, uskokowo cofniętych, kondygnacji elewacji frontowej i jednej (piątej) kondygnacji elewacji bocznych oraz tylnej. Elewacje zostały rozczłonkowane pionowymi lizenami, czyli płaskimi pasami muru lekko wystającymi z lica budynku. Na poziomie każdej kondygnacji, pomiędzy lizenami, znajdują się dwa okna. Lizeny i okna wyznaczają rytm podziałów elewacji. Istotnym elementem podkreślającym pionowy układ elewacji jest ryzalit ciągnący się przez wysokość czterech kondygnacji. Trójosiowy ryzalit, czyli występująca z lica elewacji część budynku, jest wsparty na czterech słupach i lekko przesunięty w lewo w stosunku do osi budynku. To tutaj znajduje się wejście główne do gmachu banku. W kondygnacji parteru i w ścianie ryzalitu okna są znacznie większe niż w pozostałych kondygnacjach. O ile cztery pierwsze kondygnacje budynku zostały opracowane plastycznie, podziały są mocno zaznaczone, to oddzielone poziomym gzymsem kondygnacje wyższe potraktowano bardziej płasko; lizeny nie występują tak mocno z lica muru, dodatkowo rozczłonkowane są czterema poziomymi pasami muru. Aby uzmysłowić sobie wielkość gmachu: jego elewacja frontowa liczy dziewiętnaście osi, elewacje boczne dwanaście (zachodnia) i trzynaście (wschodnia).

Budynek został przystosowany do potrzeb biurowych i do obsługi klientów. W partii przyziemia mieściły się sale operacyjne i wielki hall. Na pierwszym piętrze mieściły się gabinety prezesa oraz wyższych rangą urzędników; na drugim – poszczególne departamenty. W podziemiu budynku znajdował się skarbiec oraz pomieszczenia techniczne: drukarnia, poczta, magazyny, pomieszczenia z systemami ogrzewania i wentylacji. Poszczególne kondygnacje były skomunikowane trzema klatkami schodowymi oraz windami osobowymi. Reprezentacyjna klatka schodowa usytuowana była w ryzalicie, ponad wejściem głównym. Jej szerokie schody, trójbiegowe i dwuramienne, ciągnęły się do wysokości pierwszego piętra, kończyły się hallem oddzielającym dwie sale konferencyjne.

Elewacje zewnętrzne zostały wyłożone wydobywanym w Małopolsce andezytem – szarym kamieniem o twardości granitu. W wyposażeniu wnętrz zastosowano marmury pochodzenia krajowego: „Bolechowice”, „Zalejowa”, „Dębnik”, „Szewce” i „Morawica”; wykorzystano też drewno jesionowe, dębowe i orzechowe. Żelazobetonowe pale, na których fundamentowano gmach (tzw. system „Raymonda”, stosowany od 1897 roku; pale te były formowane z betonu w otworach po wbitych wcześniej, zwężających się ku dołowi stalowych cylindrach, były też zbrojone) zostały wykonane przez warszawską firmę „Raymond”; podobnie inne prace żelazo-betonowe, dekarskie i murarskie powierzono firmie działającej w Warszawie. Fakt, iż posługiwano się wyłącznie polskimi materiałami, jak też korzystano z usług polskich firm nie pozostaje tu bez znaczenia. W kontekście odradzającego się państwa polskiego ma to wymowę symboliczną i patriotyczną. Chodziło wszak o Bank Gospodarki Krajowej.

Nieco miejsca należałoby poświęcić językowi architektury gmachu i miejscu, jakie realizacja ta zajmuje w dorobku Świerczyńskiego.

Studia w ośrodkach niemieckich, znanych z wysokiego poziomu nauczania, zaważyły na sposobie widzenia i rozumienia architektury przez Świerczyńskiego oraz na charakterze jego realizacji powstałych przed połową lat 20. Początki jego działalności w Polsce przypadły na lata I wojny światowej; prowadził kursy architektoniczne, jak też działał w stowarzyszeniach o charakterze społecznym, których działalność zorientowana była na szeroko pojętą kulturę m.in. Koło Architektów, Towarzystwo Opieki nad Zabytkami Przeszłości. Brał udział w restauracjach zabytków i realizował zamówienia prywatne. Był jednym z architektów opracowujących projekty domów jedno- i wielorodzinnych w dzielnicy mieszkaniowej na Żoliborzu. Na ich potrzebę wypracował koncepcję „domu w otoczeniu ogrodowym”, wywodzącą się z obecnej w architekturze angielskiej połowy XIX wieku koncepcji „miasta – ogrodu”. Architekt poznał ją w trakcie studiów w Niemczech, gdzie cieszyła się dużą popularnością, zaadaptowana do potrzeb i tradycji niemieckiego odbiorcy. Zainteresowanie tym modelem architektury przeplatało się w wypadku Świerczyńskiego z aktualnym wówczas problemem, jakim było poszukiwanie stylu narodowego w architekturze. Elementów polskości i tożsamości narodowej upatrywano wówczas w architekturze szlacheckich dworów i chałup wiejskich. W początkach swej działalności Świerczyński także odwoływał się do tych wartości, wplatając do swych projektów ganki, charakterystyczne dachy czy alkierz. Istotny w jego poszukiwaniach był fakt, iż w swoich projektach uwzględniał regionalizm inspirującej go architektury wernakularnej. Obydwie te tendencje – elementy stylu dworkowego i podpatrzona w Niemczech koncepcja domu w otoczeniu ogrodu – czytelne są w kilkudziesięciu projektach domów opracowanych dla Mieszkaniowego Stowarzyszenia Spółdzielczego Oficerów w Warszawie. Wszystkie jego projekty zrealizowano na warszawskim Żoliborzu w latach 1922–1927. Wraz ze Świerczyńskim zamówienie to realizowali Romuald Gutt i Kazimierz Tołłoczko. Zlecenie na domy mieszkalne dla wojska było zleceniem prestiżowym, zwłaszcza w kontekście rosnącej roli wojska w odrodzonym państwie. Był to jednocześnie swoisty wstęp do szeregu projektów i realizacji na zlecenie państwa.

Zmiana języka wypowiedzi nastąpiła w związku ze zmianą charakteru projektów, których podejmował się architekt. Od połowy lat. 20 Świerczyński projektował niemal wyłącznie gmachy użyteczności publicznej. Te z kolei musiały spełniać oczekiwania zleceniodawców tak pod względem funkcjonalności i reprezentacyjności, jak i formy, która niemal automatycznie miała wskazywać na charakter budowli. Drogę do kolejnych zamówień otworzył Świerczyńskiemu wygrany konkurs na gmach BGK i realizacja przygotowanego projektu. Z jego pracowni wyszły m.in. projekty (zrealizowane) gmachów Ministerstwa Robót Publicznych, Kierownictwa Marynarki Wojennej i Urzędu Patentowego.

Na przestrzeni kilkunastu lat projektowania budynków o przeznaczeniu biurowym, Świerczyński wypracował zarówno pewien model ich układu, jak też styl. Te charakterystyczne cechy ujawniają się już w gmachu BGK. Komentatorzy projektów i zrealizowanych budowli Świerczyńskiego wskazują, iż odznaczają się one wzorowym układem funkcjonalnym. Architekt organizował przestrzeń wokół hallu, z którego dotrzeć można do biur i sal operacyjnych. W jego projektach istotne miejsce zajmowało wejście do budynku. Architekt przypisywał mu funkcje reprezentacyjne, umieszczając w nim opracowane z rozmachem schody. Niejednokrotnie rzut projektowanego budynku warunkowany był dostępną działką. Zamówienia państwowe realizowano w centrum miasta, gdzie już znajdowała się zabudowa taka jak kamienice i gmachy publiczne. Wpisując budynek w zastany teren Świerczyński często sięgał po plany zbliżone do litery „T”. Plany i zagospodarowanie przestrzeni odznaczają się prostotą, symetrią, logiką. Badacze określają projektowane przez Świerczyńskiego budynki mianem „warszawskiego typu biurowca”. Bryła gmachów jest zwarta, a ich wnętrza dobrze oświetlone. Architekt sięgał po najlepsze materiały: alabaster, wysokiej jakości szkło, elementy chromoniklowane i wysokiej jakości marmury. Przykładał ogromną wagę do wysokiej jakości wykonania, czuwał nad każdym detalem.

Monika Kuhnke, badaczka twórczości Świerczyńskiego, określa język jego wypowiedzi mianem umiarkowanie modernistycznego, opartego na wartościach klasycznych. Monumentalizm, prostota i modernistyczny klasycyzm budowli uzyskane zostały dzięki prostym podziałom elewacji opartym gównie na liniach wertykalnych, harmonijnemu rytmowi osi wyznaczanych często przez zdwojone okna ujęte w lizeny, surowości i unikaniu ornamentu. W wypadku gmachu BGK jedynym w zasadzie elementem dekoracyjnym  jest fryz autorstwa Jana Szczepkowskiego, utrzymany w stylistyce Art Déco, umieszczony w partii wejściowego ryzalitu, na uskoku mieszczącym klatkę schodową. W przypadku gmachu BGK surowość budowli potęgowało oblicowanie jej szarym andezytem. Architekt przykładał dużą wagę do faktury ściany, odszedł od awangardowej, płaskiej bieli lica muru. Płyty andezytowe są cięte ekspresyjnie, pryzmatycznie, poddają się grze światła i cienia, co powoduje, iż poszczególne elementy elewacji pozostają ze sobą w dynamicznych relacjach. 

Wiadomo, że Świerczyński przygotowywał się do przystąpienia do konkursu na gmach BGK i realizacji zamówienia. To wówczas odbył podróż studyjną po krajach Europy Zachodniej, której celem było zapoznanie się z nowoczesnymi realizacjami budynków biurowych, zwłaszcza banków. Jego język architektoniczny wiele zawdzięcza doświadczeniom niemieckich modernistów, m.in Petera Behrensa. Z ich prac wywodzi się dominanta elementów pionowych, uskokowa forma gmachu, klasycystyczne opracowanie elewacji i wydobycie ekspresyjnych właściwości materiału. Świerczyński był architektem twórczym, ale też zachowawczym – świadomie wykorzystywał osiągnięcia architektury awangardowej i równie świadomie odrzucał jej skrajności. Do Le Corbusiera, z twórczością którego chcieli łączyć realizacje Świerczyńskiego współcześni mu krytycy, architekt sięgnął dopiero po połowie lat 30. XX wieku. Znał ją bardzo dobrze. Tematyce realizacji Le Corbusiera poświęcone były m.in. jego wykłady w warszawskiej Politechnice.

Jak wspomniano wyżej, gmach BGK jest realizacją przełomową w twórczości Świerczyńskiego. Był to też gmach wyjątkowy w tkance miasta. Górował nad otoczeniem, stwarzał nową perspektywę dla dotychczasowej zabudowy. Na swój sposób ucieleśniał międzywojenną Warszawę z jej stołecznością, dążeniem do kosmopolityzmu i nowoczesności, przy jednoczesnym podkreślaniu tradycji i historii miasta.

Rudolf Świerczyński zmarł w 1943 roku w Warszawie i został pochowany na cmentarzu Powązkowskim.

 

Izabela Kopania

 

Bibliografia

M. Kuhnke, Rudolf Świerczyński, 1883–1943. Życie i twórczość, „Kwartalnik Architektury i Urbanistyki”, t. 45, 2000 z. 3–4.

E. Norwerth, Gmach Banku Gospodarstwa Krajowego w Warszawie, „Architektura i Budownictwo”, 1929 nr 5, 161–180.

J. Pańkowski, Gmach Banku Gospodarstwa Krajowego w Warszawie, „Architektura i Budownictwo”, 1932 nr 10, 301–320.

 

Grantodawcy

Logotyp programu Kultura Dostępna oraz Narodowego Centrum Kultury
Wschodzący Białystok - logotyp miasta Białystok
Żubr - logotyp Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego
Logotyp Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego