Hôtel Tassel - klatka schodowa

Autor dzieła:

Fotografia: Hôtel Tassel - klatka schodowa

Victor Horta (1861-1947) był belgijskim architektem działającym od schyłku XIX do pocz. XX w., należał do najwybitniejszych artystów związanych z nurtem secesji. Urodził się w Gandawie w rzemieślniczej rodzinie, gdzie jego ojciec był szewcem. W 1878 r. jako siedemnastolatek wbrew rodzicom wyjechał do Paryża gdzie projektował wnętrza i zetknął się z najnowszymi trendami artystycznymi. W 1880 r. po śmierci ojca powrócił do Brukseli gdzie kontynuował studia w Academie des Beaux-Arts. W tym czasie jego mistrzem był belgijski architekt królewski Alphonse Balat, z którym Horta współpracował zaraz po ukończeniu studiów w 1884 r. W rok później założył rodzinę. Cechą charakterystyczną jego wczesnych projektów było wykorzystanie konstrukcyjnych i estetycznych walorów szkła i metalu. W jego aranżacjach dość wcześnie pojawiło się zamiłowanie do linii krzywych i umiejętne posługiwanie elementami dekoracyjnymi - detalem rzeźbiarskim czy witrażami. Horta w końcu lat osiemdziesiątych zaprojektował kilka budynków mieszkalnych. Pierwszą, miejską rezydencją jego projektu, w której pojawiły się elementy architektury secesyjnej był Maison Autrique w Brukseli. Wybudowany w 1893 r. budynek był przeznaczony dla rodziny zaprzyjaźnionego z Hortą inżyniera Eugena Autriqu’a. Niewielki i stosunkowo skromny dom musiał powstać z wykorzystaniem małego budżetu właściciela. Mimo to udało się w nim wykorzystać kilka, charakterystycznych dla późniejszych projektów Horty rozwiązań. W budowli pojawiły się skontrastowane ze sobą różne materiały, kamień, metal czy drewno. W kilku miejscach znalazły się dekoracje malarskie i drobne detale rzeźbiarskie wykorzystujące giętkie linie faliste, nawiązujące do giętkich, roślinnych pnączy.  Poza tym w repertuarze tym znajdowały sie dekoracje mozaikowe i okna z barwnymi witrażami. Prawdziwy rozgłos i sławę przyniósł architektowi projekt domu Hotel Tassel realizowany w latach 1892-1893. Niewątpliwie jest to jedna z najwcześniejszych, tak dojrzałych budowli secesyjnych, która wywarła ogromny wpływ na architekturę przełomu wieków. W późniejszym czasie Horta rozwijał swój styl  w kolejnych, głównie miejskich budowlach Brukseli. Wśród nich warto wspomnieć dom Frisona (1893-1894) z niebieskawego piaskowca. W 1898 r. zaprojektował dla siebie dwa, stykające się ze sobą budynki przy rue Americaine 22 i 23. W jednym z nich współcześnie mieści się muzeum architekta. Cechą charakterystyczna tych budowli była swobodna asymetria fasad. Poza tym twórca w charakterystyczny już dla siebie sposób umiejętnie łączył i kontrastował różne materiały budowlane, głównie metal i kamień, świadomie obnażając inżynieryjną strukturę konstrukcji. Charakterystyczną cechą tej architektury był brak bezpośrednich nawiązań do znanych stylów historycznych, czerpano z nich jedynie wybrane motywy, które często były poddawane swobodnym przekształceniom. Jednym z najlepszych projektów Horty był Hotel Solvay z lat 1895-1900, wybudowany dla bogatego przemysłowca i chemika Ernesta Solvay. Jest to przykład pełnego rozmachu i fantazyjnej swobody secesyjnego projektu architektonicznego rezydencji miejskiej, z falistymi liniami fasady pokrytej motywami roślinnymi i utrzymanego w tej samej stylistyce wystroju i wyposażenia reprezentacyjnych wnętrz. Projekty Horty wywarły duży wpływ na architekturę belgijską, a za sprawą Hectora Guimarda na francuską. Głównym mankamentem pomysłów Horty była ich kosztowność. Bogactwo wystroju i detali, wysokiej klasy metalowe elementy konstrukcyjne, które urastały do rangi dekoracji, wszystko to wymagało dość znacznych nakładów ze strony inwestorów. Wymogi finansowe ograniczały zasięg oddziaływania tego typu architektury do warstw bogatej i nowoczesnej burżuazji wielkomiejskiej. Zaś naśladownictwa były widoczne w mniejszej skali, w detalach i drobnych rozwiązaniach architektonicznych. Nie zmienia to jednak oceny pozycji i znaczenia twórczości belgijskiego architekta, który w znacznym stopniu przyczynił się do rozwoju architektury secesyjnej. Victor Horta w 1912 r. został profesorem brukselskiej  Academie des Beaux-Arts, gdzie później przez kilka dekad pełnił funkcję dyrektora. Zmarł w 1947 r. w Brukseli.

Wybudowany w Brukseli Hotel Tassel, czyli miejski dom - był rezydencją wznoszoną w latach 1892-1893  dla profesora brukselskiego uniwersytetu Emila Tassela. Oryginalność tego budynku zaczynała się już na poziomie planu i układu wnętrz. Inaczej niż w innych, tradycyjnych belgijskich domach miejskich przeznaczono tu znacznie więcej miejsca na klatkę schodową. Poza tym pojawiło się tu wiele, przenikających się pomieszczeń o zróżnicowanych, fantazyjnych kształtach. W umiejętny sposób architekt zbudował tu wrażenie różnorodności i przestrzenności. Pierwszy kontakt z budowlą mamy na poziomie ulicy. Fasada domu swoją skalą przypomina inne, miejskie domy wpisane w linię zabudowy  biegnącą wzdłuż chodnika. Patrząc na ten dom możemy wyróżnić cztery poziomy otworów okiennych wpisanych w  trzy osie. Skrajne, boczne są od razu czytelne, w tych miejscach przeważa tradycyjna płaszczyzna ściany obłożonej żółto beżowymi płytami kamiennym. W ich powierzchni wykrojono bardzo wąskie okna. W najwyższej, czwartej kondygnacji wyglądają one jak szczeliny strzelnicze średniowiecznego zamczyska. Te boczne, kamienne płaszczyzny ujmują szerszy środek fasady. Na poziomie chodnika, w dość typowy sposób wycięto w niej prostokątny otwór wejściowy, ponad którym ściana z gzymsem wybrzusza się tworząc dla wejścia niewielkie zadaszenie. Równocześnie stanowi ono podstawę dla środkowych, lekko wybrzuszających się okien. Zostały one dynamicznie zgrupowane wzdłuż centralnej osi budynku. Są tak duże i liczne, że odnosi się wrażenie, jakby cała ta część gmachu została przeszkolona. Jej lekkość wyraźnie kontrastuje z bocznymi, kamiennymi ścianami. W centrum fasady, tuż nad wejściem zgrupowano sześć, prostokątnych i stosunkowo niskich okienek, które rozdzielają kamienne kolumienki, które dźwigają metalową belkę konstrukcyjną pomalowaną na zielono. Powyżej znajdują się już bardzo wysokie okna reprezentacyjnej sali, których oprawę stanowią żeliwne kolumienki, skontrastowane kolorem z kamienną okładziną bocznych ścian. Podobnie ujęto najwyższe okno. Sposób w jaki skomponowano tą fasadę, przeciwstawienie środkowego wybrzuszenia bocznym, płaskim ścianom, umiejętne wykorzystanie różnych materiałów i detali, wszystko to podkreśla organiczność struktury budynku. Patrząc na niego odnosimy wrażenie, że w środkowej części jakby został przerwany naskórek kamiennej okładziny spod której wyłania się metalowy, zielony szkielet konstrukcji, a sama ściana zanika, zastąpiona przepuszczającymi światło taflami szkła

Niewątpliwie najbardziej znamy wnętrzem Hotel Tassel jest jego obszerna klatka schodowa, której wnętrze ma duży wpływ na odbiór całego budynku. Podobnie jak na zewnątrz, także i tutaj architekt postanowił zderzyć ze sobą różne rodzaje materiałów łamiąc w ten sposób tradycje dawnej architektury i jakby napawając się nowymi możliwościami konstrukcyjnymi i estetycznymi. We wnętrzu tym znakomicie przenikają się elementy konstrukcyjne - filary, podpory, balustrady ściany z dekoracyjnymi motywami. Wszystko to współtworzy harmonijny efekt końcowy. Jak już zaznaczono wnętrze klatki schodowej jest dość obszerne, pozwala dzięki temu objąć spojrzeniem kilka elementów składowych. Pomieszczenie ma rzut zbliżony do kwadratu, wzdłuż jego bocznych ścian poprowadzono schody, które obiegają niezabudowany środek. Niezwykle istotną role odgrywa tu też światło wprowadzane z boku i z góry. Spływa ono po ograniczających klatkę jasnych ścianach, na ich tle odznaczają się ciemne, drewniane schody o łagodnej linii. Okrążają one umieszczone centralnie podesty. Oś całej klatki schodowej, jej konstrukcyjny kręgosłup stanowią żelazne słupy pomalowanie na ciemnozielony kolor.  Te smukłe, metalowe filary przypominają pnie cienkich drzew. Ich zwieńczenia mają formę giętkich, łodyg, które  formują coś w rodzaju niewielkiej korony  podtrzymującej belki konstrukcyjne schodów. One także są z metalu i zostały pomalowane na ciemnozielony kolor. Biegnąc ukośnie, zgodnie z krzywiznami schodów i jakby wrastają w jasne, murowane płaszczyzny ścian. Te roślinno - organiczne detale  współgrają z falistymi, odważnymi liniami przypominającymi gigantyczne pnącza, które namalowano na ścianach klatki schodowej. Podobne motywy zostały ułożone w formie mozaiki na podłogach. Z tymi elementami współgrają ażurowe, metalowe balustrady. We wnętrzu przeważają tu giętkie linie biegu schodów, balustrad i dekoracji konstrukcyjnych, podkreślone kontrastami barw i materiału. Płynnie spotyka się tu drewno, mur, metal i kamień. Same drewniane stopnie klatki schodowej jakby spływają kaskadowo wzdłuż ścian poszerzając się płynnie w dolnej części. Wykorzystując motyw elastycznej wici roślinnej architekt umiejętnie zespolił całe pomieszczenie, w którym można odnieść wrażenie jakby cała klatka schodowa została owładnięta pnączami. Tak spójne i dekoracyjne traktowanie wnętrz stało się jednym ze znaków rozpoznawczych architektury secesyjnej.

 

Piotr Gryglewski

 

Bibliografia

S.Tschudi Madsen, Art Nouveau, Warszawa 1987.

Sztuka Świata, t. 9, Warszawa 2001.

Sztuka Świata, t. 12, Warszawa 1998.

 

Grantodawcy

Logotyp programu Kultura Dostępna oraz Narodowego Centrum Kultury
Wschodzący Białystok - logotyp miasta Białystok
Żubr - logotyp Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego
Logotyp Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego