Pawilon królewski

Autor dzieła:

Audiodeskrypcja dzieła

Fotografia: Pawilon królewski w Brighton

Pawilon królewski w Brighton powstał na zlecenie Jerzego, księcia Walii, późniejszego księcia regenta, a od 1820 roku króla Jerzego IV. Realizowany był w kilku etapach, na miejscu wydzierżawionego a później zakupionego przez księcia domu wiejskiego. Projekty rozbudowy pawilonu przedstawiali liczni architekci: William Porden, James Wyatt i Humphrey Repton, ten ostatni znany głównie jako projektant ogrodów. W pierwszym etapie prac, ok. 1787 roku, Henry Holland przekształcił dom w dwupiętrową, willę o formach nawiązujących do tradycji antycznej i dorobku klasycyzmu, nakrytą kopułą. Budynek ten został nieco później powiększony o dwa boczne skrzydła. Swój obecny kształt, w zasadniczym zrębie, zawdzięcza z kolei architektowi Johnowi Nashowi. To wedle jego planów powstał rozległy pałac, o zaskakujących formach architektonicznych i ekstrawaganckiej dekoracji. W syntezach architektury XIX wieku pawilon jest często pomijany, bądź zaledwie wzmiankowany i kwitowany stwierdzeniem, iż jest to w istocie architektoniczne dziwactwo, wybuch fantazji architekta pracującego na zlecenie ekscentrycznego władcy. Wśród współczesnych architektowi i Jerzemu, księciu regentowi, budynek budził mieszane uczucia.  

Nash był najważniejszym architektem pracującym dla Jerzego, zarówno w czasach, gdy sprawował władzę jako książę regent, jak i później, gdy objął tron Wielkiej Brytanii i Hanoweru. Do prac, które  zrealizował na polecenie monarchy należy m.in. zabudowa londyńskiej ulicy Regent Street (obecnie przebudowana), Marble Arch (łuk triumfalny pierwotnie prowadzący na dziedziniec pałacu Buckhingam, obecnie stanowiący bramę wejściową do Hyde Parku) oraz  budynek stajni królewskich. Nash znany jest także jako projektant i architekt licznych rezydencji pozamiejskich tzw. country houses. Były to budowle utrzymane w stylu malowniczym (picturesque), odznaczające się nieregularnym planem, asymetryczną, rozczłonkowaną bryłą oraz charakterystycznymi formami nawiązującymi do architektury gotyckiej, dalekowschodniej (chińskiej), indyjskiej oraz muzułmańskiej. Wśród „malowniczych” realizacji Nasha jedną z najciekawszych jest tzw. Blaise Hamlet (na zachód od Bristolu, Anglia), niewielka osada powstała ok 1811 roku, będąca zespołem chatek krytych strzechą. Jedną z istotniejszych cech tego założenia jest jego doskonałe wpasowanie w krajobraz, współgranie z zielenią, takie zakomponowanie przestrzeni, które całej aranżacji nadaje bajkowego, urokliwego czaru. W takiej aranżacji pejzaż podkreśla walory architektury, architektura zaś wydobywa walory pejzażu.

Do przebudowy pawilonu królewskiego Nash przystąpił w 1815 roku, prace zakończył około roku 1823. Zgodnie z życzeniem zleceniodawcy budynek miał zyskać orientalizującą szatę, nawiązującą do form architektury Indii północnych w czasach, gdy rządzili nimi Mogołowie, islamscy władcy pochodzenia turecko-mongolskiego (od połowy XVI do połowy XIX wieku). W tym kręgu kulturowym należy szukać źródeł charakterystycznych cebulowatych w kształcie kopuł, strzelistych sterczyn i niezwykle dekoracyjnego, koronkowego detalu ornamentalnego. Z dwóch, przedstawionych księciu  regentowi projektów rozbudowy pawilonu władca wybrał wersję ekstrawagancką, o wiele bardziej rozbuchaną, dekoracyjną, z olbrzymimi kopułami i lasem smukłych sterczyn strzelających w niebo ponad linią dachu. Równolegle z pracami nad szatą zewnętrzną prowadzono też prace nad wnętrzem pałacu, dekorując i wyposażając nowe pokoje i halle w stylu chinoiserie, eklektycznym, wykształconym w Europie stylu luźno nawiązującym do motywów znanych ze sztuki chińskiej. Stylistycznie, elewacje zewnętrzne miały odpowiadać elewacjom pobliskich stajni, które nosiły znamiona architektury neo-gotyckiej (nawiązującej do gotyku)  i orientalizującej.

Aby uzmysłowić sobie kształt pawilonu w Brighton wyobraźmy sobie najpierw istniejący tam już pawilon zaprojektowany przez Henry’ego Hollanda: prosty w formie, na planie prostokąta, o centralnym pomieszczeniu w kształcie rotundy nakrytej kopułą. Jego bryła stanie się częścią nowego kompleksu. Nash znacznie powiększył założenie. Zrezygnował z dodanych przez Hollanda skrzydeł bocznych, w miejsce których, zarówno od północy, jak i południa, dobudowano kubiczne przestrzenie, w których mieściły się ogromnych rozmiarów pokoje zwane Muzycznym i Bankietowym. Tym, co w zdecydowany sposób spaja całość, są kolumnady,  ujednolicone detale architektoniczne, formy kopuł oraz sterczyny – smukłe, pionowe elementy dekoracyjne pozbawione funkcji konstrukcyjnych.

Szczególnie ciekawa jest wschodnia elewacja pawilonu. Aby uświadomić sobie, jaki kształt ma ta część budynku wyobraźmy sobie ciąg brył o następujących kształtach: w centrum kolista rotunda, po jej obydwu stronach dwa prostokąty nieco w stosunku do niej cofnięte; przy każdym z prostokątów zaś bryła na planie kwadratu. Całość budynku obiega kolumnada. W części centralnej, lekko zaokrąglonej, a także wzdłuż kwadratowych dobudówek, kolumny tworzą loggie, nakryte krużganki. W tej partii elewacji, gdzie usytuowaliśmy prostokątne bryły (między rotundą a kwadratowymi przestrzeniami pokoi) kolumny przylegają do ścian. Niezwykle dekoracyjnie opracowane zostały krużganki. Aby uzmysłowić sobie charakter tej dekoracji wyobraźmy sobie dwie kolumny nakryte belką. W partii górnej przestrzeń miedzy kolumnami jest wypełniona ażurową plecionką (ukośna kratką), w której dodatkowo, od dołu, wycięto otwór w kształcie przypominający liść lub nieco wydłużony łuk podkowiasty. Takie opracowanie krużganków zaprasza do gry światło: w słoneczny dzień na ścianach budynku odbija się cień kratki tworząc malownicze efekty. Warto zaznaczyć iż każda z kolumn jest zwieńczona smukłą sterczyną nakrytą hełmem przypominającym w kształcie cebulę.

Dwa kubusy mieszczące pokoje Muzyczny i Bankietowy przykryte są namiotowatym w kształcie dachem. Część centralna (rotunda) – potężną cebulastą kopułą. Po dwie mniejsze, zbliżone w kształcie kopułki, umieszczono też nad prostokątnymi partiami łączącymi rotundę z kubusami. Cebulaste kopuły nie są bynajmniej jednolite – z góry do dołu opinają je pionowe żebra (wypukłe linie); w centralnej kopule przebito dodatkowo rozetowe okienka. Na narożach każdego z kubusów umieszczono cztery wysokie sterczyny zakończone w bardzo charakterystyczny sposób. Wyobraźmy sobie płaski talerz, na kołnierzu którego ustawiono kolumienki, które dźwigają półokrągły hełm, zakończony spiczastą iglicą.

Opracowanie elewacji daje spektakularne efekty. Jest ona rozczłonkowana niezliczonymi ozdobami, w zasadzie nie ma na niej płaskich, pustych powierzchni, smukłe wieżyczki (sterczyny) wybijają do góry, przysadziste kolumny koronują poszczególne partie budowli, ażurowe elementy, niezliczone łuki, liściowate dekoracje obiegające krawędzie dachu dodają całemu kompleksowi lekkości.

Pawilon Królewski nie jest budynkiem spójnym pod względem stylistycznym. Dopatrzeć można tu się niezliczonych odniesień: cebulaste kopuły i sterczyny odwołują się do architektury indyjskiej, podobnie jak ażurowe plecionki; namiotowate dachy ponad kubicznymi bryłami przypominają przekrycia  chińskich pawilonów; wkradły się także elementy nawiązujące do gotyku – kwadratowe wieże o zębatym zakończeniu, służące skądinąd zamaskowaniu kominów, przypominają wieże średniowiecznych zamków.

Realizacja Johna Nasha jest chyba najbardziej zdumiewającym przejawem europejskiej fascynacji Orientem, pojmowanym bardzo szeroko. Najsilniejsza i najtrwalsza była moda na chinoiserie – obiekty odwołujące się do kultury materialnej Chin. Przynajmniej od połowy XVII wieku w modnych europejskich domach urządzano pokoje chińskie (zdobione panelami z laki lub jej imitacji, bądź obiciami dekorowanymi w motywy „chińskie”), już w XVII, a zwłaszcza w XVIII wieku Europejczycy byli zafascynowani chińską porcelaną, przedmiotami z laki oraz kości słoniowej, które docierały do portów Starego Kontynentu dzięki Kompaniom Wschodnioindyjskim (zrzeszeniom kupców cieszących się przywilejem handlu z krajami Dalekiego Wschodu i Subkontynentu Indyjskiego), w przypałacowych ogrodach wznoszono pawilony i altany nawiązujące do chińskich pagód. Elity Europy zachodniej były podobnie, aczkolwiek w słabszym stopniu, zainteresowane kulturą krajów islamu. Przyznać jednak należy, iż budowle ogrodowe nawiązujące do meczetów były o wiele rzadsze niż te nawiązujące do pagód czy chińskich altan. Równie trudno było spotkać pawilony inspirowane architekturą Indii. Pawilon w Brighton przesiąknięty jest w największym stopniu wpływami indyjskimi. Budowle odwołujące się do architektury tego kręgu kulturowego cieszyły się w Anglii dużą popularnością. Miało to związek z silnymi kontaktami handlowymi, a później brytyjskimi rządami kolonialnymi w Indiach. Charakter architektury pawilonu w Brighton nie jest więc tylko manifestem estetycznych upodobań władcy. Indie nie były dla Brytyjczyków fantazją, ale rzeczywistością polityczną i ekonomiczną. Szata pawilonu oraz źródła inspiracji architekta mogą być też odczytywane w kontekście brytyjskiej dominacji nad Indiami.

John Nash nigdy w Indiach nie był. Wiemy jednak, że specjalnie na potrzeby prac projektowych, wypożyczył z biblioteki królewskiej książkę Thomasa i Williama Daniellów Oriental Scenery. Twenty Four Views in Hindoostan (Krajobrazy Wschodnie. 24 widoki z Indii). Był to zestaw rycin (akwatint) przedstawiających widoki indyjskich świątyń, meczetów, malowniczych krajobrazów. Daniellowie to brytyjscy artyści specjalizujący się w malowaniu pejzaży, którzy w końcu lat 80. i na początku lat 90. XIX wieku podróżowali po Indiach. Wydany przez nich album pokazywał Indie uchwycone „na miejscu”, jednakże nie bez malowniczego, nieco romantycznego filtru.

Jak wspomniano na początku pawilon królewski w Brighton budził mieszane uczucia wśród współczesnych. Zdumiewał swoją formą, zwłaszcza rozbuchaną egzotyką. Rosyjska księżna, żona rosyjskiego ambasadora w Anglii, napisała w 1820 roku, iż budynek jest mieszanką stylu mauretańskiego, tatarskiego, chińskiego i gotyckiego. Dostrzegła w nim także podobieństwo do rosyjskiego Kremla. Pawilon miał służyć jako letnia rezydencja księcia regenta. Po zakończeniu przebudowy władca w zasadzie stracił nim zainteresowanie. Pawilon zyskał jednak drugie życie. Jego widoki zostały rozpowszechnione dzięki opublikowanemu w 1826 roku albumowi Views of the Royal Pavilion. Album nie tylko rozsławił budowlę, ale stanowił także swoiste ukoronowanie prac Johna Nasha.

 

Izabela Kopania

 

Sugerowane lektury:

Patrick Conner, Oriental Architecture in the West, London 1979, s. 131-153.

John Morley, The making of the Royal Pavilion, Brighton. Designs and drawings, London 1984.

Greg M. Thomas, Chinoiserie and intercultural dialogue at Brighton Pavilion, w: Qing encounters. Artistic exchanges between China and the West, red. Petra Ten-Doesschate Chu and Ning Ding, Los Angeles 2015, s. 79-94.

Grantodawcy

Logotyp programu Kultura Dostępna oraz Narodowego Centrum Kultury
Wschodzący Białystok - logotyp miasta Białystok
Żubr - logotyp Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego
Logotyp Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego